Wielka Witamina C

Oceń:
(0 głosów)
Wielka Witamina C
fot. FreeImages.com / Steff-i-

Witamina C stanowi system ożywczych składników, które razem powodują wiosnę w ludzkim organizmie. A jednak powszechnie przyjęło się uważać ją za lek na przeziębienie, co spowodowało groteskową medycznie sytuację: medycyna ma przed oczami witaminę C, która może leczyć ludzi z raka, ale nie chce jej widzieć. Ten niedowład widzenia spowodował powstanie lawinowej, monstrualnej postaci ścieków, przesączanych przez organizm człowieka, które podawane są jako antybiotyk, a wydalane jako toksyny. Wielka Witamina C rozmieniana jest na drobne farmakologiczne i szeregowana do przeziębienia, natomiast to, co małe pod względem terapeutycznym, traktuje się jako wielkie dla człowieka. Przeoczając witaminę C medycyna skazana jest na wieczną tułaczkę: nigdy nie trafi do domu zdrowia. Dokonuje w zamian farmakologicznego zamętu, który da jej żywotność, ale widmową, bo opartą zaledwie na obietnicy, że kiedyś spełni ludzki sen o zdrowiu.

Nieporozumienie związane z witaminą C wiąże się z naszym brakiem zdolności do rozróżnienia naturalnego od sztucznego. Tym samym syntetyk witaminy C, jakim jest kwas askorbinowy, a który znamy w tabletkach, traktujemy jako początek i koniec witaminy C. Prawdą jest jednak, że kwas askorbinowy nie jest witaminą C, stanowi zaledwie jej centrum, po którego peryferiach znajdują się równie ważne flawonoidy wspomagające ożywcze działanie zespołu elementów, znanych jako Witamina C. Co niezwykle ważne, to, że te peryferia występują jedynie w naturalnej postaci w owocu i nie da się go wysyntetyzować do postaci farmakologicznej. To, co podaje nam farmaceutyczna ręka jest więc czymś dalekim od tego, co podaje nam gałąź drzewa czy krzewu.

Ale na tym nie koniec. Owoce i warzywa, które spożywamy, również stanowią tylko artefakt byłych owoców i warzyw. Pochodzą one z ziemi, a ta wyjałowiona, nie może już nas żywić w ożywczy sposób. Tym samym przypominamy trochę marynarzy z XVII wieku, którzy przez tygodnie spędzone na morzu, masowo zapadali na chorobę szkorbutu, czyli gnilicy, słusznie kojarzącej się z gniciem. Dopiero niedawno odkryto, że powodem szkorbutu, jest brak witaminy C w organizmie, a na to skazani byli ludzie, którzy przez długie miesiące znajdowali się z dala od lądu, a przez to od świeżych owoców i warzyw. My, niczym marynarze na pełnym morzu, także znajdujemy się z dala od ziemi. I choć fizycznie tak nie jest, to przecież nie sposób zaprzeczyć, że ziemia z „prawdziwymi” owocami i warzywami jest nam podobnie odległa. Nie oznacza to jednak, że niedostępna.

Udowodniono przez dziesięciolecia, że naturalna witamina C przyjmowana w mega dawkach, leczy w sposób doskonały najcięższe nawet choroby. Poczynając od przeziębienia, a kończąc na najbardziej skomplikowanych postaciach raka. Witamina C przyjmowana w mega dawkach leczy wirusy w medycynie uznawane za nieuleczalne. Jej spożywanie pozwala na zwalczanie HIV oraz AIDS. Witaminą C leczono chorobę polio ze stu procentową skutecznością. Jej przyjmowanie pozwala wyleczyć mononukleozę i miażdżycę. Przykładów można by mnożyć, chodzi jednak o stwierdzenie, że Witamina C jest lekiem na wszystko albo prawie wszystko. I choć może to stanowić traumę dla naszego sposobu myślenia, zawsze wymagającego skomplikowanych odpowiedzi i wyzwań, to jednak przyczyna tego stanu rzeczy wydaje się zrozumiała: wszelka choroba jest patologią związaną z komunikacją międzykomórkową. Tam gdzie powstaje awaria w tej komunikacji, tam uwalniają się wolne rodniki, które uszkadzają komórki, a przez to stają się przyczyną choroby. Można więc powiedzieć, że choroba jest zawsze jedna, my tylko stoimy przed jej lustrem i wybieramy jej formę, w jakiej będzie nam do twarzy.

Witaminę C w postaci naturalnej można przyjmować profilaktycznie lub jako środek terapeutyczny. Uwaga! Jeżeli chcemy przyjmować ją na poważne choroby, należy wcześniej skonsultować się z lekarzem, który ustali potrzebne dla nas dawki witaminy C oraz sposób jej podawania. Choć stanowi ona niezaprzeczalne źródło zdrowia i jak Mojżesz wyprowadza ludzi z Egiptu najczarniejszych chorób, to nie należy jej przyjmowania traktować w sposób lekkomyślny.

Autor: Joanna

Komentarze (0)

Inne artykuły

Produkcja mięsa niszczy Ziemię

Ile szokujących informacji można zawrzeć w jednym filmie dokumentalnym? Ile naszej niewiedzy znajduje się w każdym spożytym przez nas steku, plastrze sera czy szklance mleka? Film Cowspiracy w reżyserii Kipa Andersena i Keegana Kuhna pokazuje,...

Czytaj dalej

Zero Waste - jak nie marnować rzeczy i jedzenia?

Coraz większą popularnością cieszy się styl życia Zero Waste, zgodnie z którym człowiek stara się generować jak najmniej opadów, by zadbać o środowisko. Czasy konsumpcjonizmu przemijają na rzecz stylu życia naszych babć, kiedy zepsute rzeczy...

Czytaj dalej

Orkisz - ziarno życia

Ziarno orkiszu jest odmianą pszenicy, która wcześniej niż sama pszenica stanowiła główną strawę wczesnych ludów Ziemi. Swoją treścią może nasycić głodnego nomadę i pozwolić mu iść w dalszą podróż. A jednak o wzrastanie orkiszu trzeba...

Czytaj dalej

Rodzaje miodów

W XXI wieku ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której idzie się do lekarza, a zamiast kolejnej recepty wypełnionej po brzegi w medykamenty, dostaje się polecenie, aby wypić gorące mleko z łyżką miodu. W zamierzchłych czasach...

Czytaj dalej
Więcej artykułów