Medycyna kuchenna: soda oczyszczona i jej zasady

Oceń:
(0 głosów)
Medycyna kuchenna: soda oczyszczona i jej zasady
fot. geo-grafika / photodune.net

Kluczowym pojęciem, które określa funkcjonowanie naszego organizmu jest homeostaza. Jest to stan równowagi, w której wszystkie czynniki potrzebne człowiekowi do aktywnego i rozwojowego funkcjonowania istnieją ze sobą w odpowiedniej harmonii. Ta równowaga odpowiedzialna jest za wszystko, co się potem w naszych organizmach dzieje. Przykładowo, jeżeli bolą nas stawy, oznaczać to może zachwianie gospodarki kwasowej w żołądku. Niezwykle ważne jest, aby postrzegać procesy, które w nas zachodzą w zgodzie z zasadą homeostazy, wyznaczającą równowagę pomiędzy zasadowością organizmu, a jego kwasowością. Soda oczyszczona pozwala na przywrócenie zasadowości w organizmie, a oznacza to, że zostaje mu przywrócona zasada wymiany tlenu: nasze komórki przestają dusić się i topić jakby pod wodą i mogą nabrać dla nas życia w płuca. A wtedy zdrowie dzieje się samo.

Soda oczyszczona jest powszechnie znanym środkiem do spulchniania ciasta. Ma ona jednak właściwości, które daleko wykraczają poza kuchenną blachę. Jej chemiczne imię brzmi: wodorowęglan sodu. W sposób naturalny występuje w złożach mineralnych, w osadach wód słodkich i wodach gruntowych. Co jednak ważniejsze, występuje ona w naszym organizmie w ślinie i w żołądku, a przy tym wspomaga właśnie proces przenoszenia dwutlenku węgla z tkanek do płuc. Soda oczyszczona wspomaga bufor odpowiedzialny za odpowiedni stopień kwasowości pH w krwiobiegu. Stojąc na półce obok cukru i mąki, pozostaje ukrytym agentem naszego zdrowia, którego do tej pory być może nie rozpoznaliśmy.

Czym jest współczynnik pH w naszym organizmie? Tak jak żyjemy tylko w przedziale pewnej temperatury, tak żyjemy w przedziale pewnego stopnia zakwaszenia organizmu. Prawidłowe pH naszej krwi to 7,365 (w skali 0-14). Jeżeli zakwaszenie jest zbyt duże, komórki naszego organizmu wiążą się uniemożliwiając harmonijny przepływ powietrza. A to właśnie jest zasada, którą należy sobie przywrócić, a więc w przypadku zakwaszenia organizmu toksynami trzeba nam przywrócić sobie jego zasadowość. Niech zasadą będzie tlen i zdolność do oddychania każdą komórką ciała. W tym momencie wracamy bowiem do niepodzielnej prazasady naszego bycia, w której oddech jest duchem utrzymującym nas przy życiu. Nasza medycyna skręciła w stronę dziwnego rozczłonkowania, w którym choroby leczy się jakby noga miała nic nie wiedzieć o tym, co dzieje się w naszej głowie lub brzuchu, tj. na ból kolana otrzymujemy lekarstwo, jakby było wyizolowaną od naszej reszty częścią ciała. Prawda bywa jednak przewrotna: kolano może nas boleć ze względu na zaburzenia żołądkowe. A te powstają także wtedy, gdy nasz organizm jest niedotleniony, a więc ma za mało życia, żeby żyć i samodzielnie poradzić sobie z powstałą chorobą.

Jak zakwaszamy sobie organizm, tym samym pozbawiając go tlenu, a co za tym idzie: zdolności immunologicznych? Dzieje się to poprzez spożywanie wszystkich martwych tkanek zwierzęcych, krowiego mleka i jego przetworów (z wyjątkiem tych naturalnie sfermentowanych), mąki, ziaren pszenicy, żyta, kukurydzy, ryżu, słodkich wypieków, cukru (białego lub brązowego, ale także tego zawartego w produktach spożywczych), syntetycznych słodzików, melasy i przetworzonych mieszanek miodów pszczelich, czekolady i kakao, potraw smażonych, kawy i czarnej herbaty. Nadmierne spożywanie produktów zakwaszających prowadzi nasz organizm do kwasicy i do zachwiania równowagi homeostatycznej powodując szereg chorób, w tym także nowotwór. Właściwości zakwaszające ma także nadmierny stres, a więc stan naszego umysłu, który również burzy naszą równowagę. Im więcej kwasu znajduje się w naszej krwi, tym mniej oddychamy.

Łyżeczka sody oczyszczonej pita w szklance letniej wody rano i wieczorem pozwala na odkwaszenie organizmu. Nie wolno jednak brać jej przed jedzeniem, ponieważ całkowicie neutralizuje kwasy żołądkowe, które z kolei potrzebne są w tym miejscu dla odpowiedniej przemiany materii. Należy więc odróżnić dwie rzeczy: zakwaszenie organizmu nie jest tym samym, co zakwaszenie żołądka. O ile w pierwszym przypadku zakwaszenie jest niewskazane, o tyle w drugim jest konieczne. Zakwaszony organizm to organizm nasączony toksynami, które nie zostały strawione ze względu na złe zakwaszenie żołądka. Zakwaszony organizm to toksyczny organizm. Kwasowość żołądka jest czymś innym. Jest to jednak rzecz równie fundamentalna: o ile bowiem ważne jest, aby organizm nie był zakwaszony, o tyle żołądek właśnie musi być dobrze zakwaszony by móc przyjmować pożywienie, wchłaniać i je i w tak przyswojonej postaci wzmacniać struktury organizmu.

Soda oczyszczona pozwala zneutralizować kwasy w organizmie, by jednak przyjmując ją nie wylać przysłowiowego dziecka z kąpielą, należy zakwaszać swój żołądek pijąc wodę ze szczyptą soli zawierającej minerały. Woda zmineralizowana solą (najlepiej himalajską) wzmacnia ścianki naszego żołądka. Gdy to jest zapewnione należy pić na 15 min przed każdym (większym) posiłkiem szklankę letniej wody z łyżeczką octu jabłkowego. To odpowiednio przygotuje nasz żołądek do trawienia posiłku, który zostanie wtedy strawiony całkowicie, a nie oddany komórkom do rozmnażania nowotworów. Neutralizowanie kwasów sodą oczyszczoną, a potem wzmacnianie ich solą himalajską oraz octem jabłkowym, pozwoli na ciągłą wymianę kwasów w naszym organizmie.

Zasada równowagi każe dbać o to, aby neutralizować nadmiar kwasów, ale także dbać o ich odpowiednią ilość w żołądku. Soda oczyszczona pozwala spełnić pierwszą zasadę, jednak potrzebuje ona dopełnienia w procesie zakwaszania żołądka, który dopiero zakwaszony pozwoli nam uśmiechać się bez zgagi.

Autor: Joanna

0 komenatrzy

Przeczytaj także:

Produkty, które wzmacniają odporność

Dzisiejsze powietrze, klimat i środowisko nie zapewniają nam zbyt wysokiej odporności. Coraz więcej ludzi zapada na meteoropatię, czyli wrażliwość na zmiany warunków atmosferycznych. Łatwo narażamy nasz organizm na osłabienie, co przyczynia się do powstawania niechcianych...

Czytaj dalej

Maliny i ich niezwykłe właściwości

Latem zjadamy je prosto z krzaczka, a w okresie jesienno-zimowym dodajemy do herbaty. Można z nich robić różne przetwory, ale oprócz tego, żę maliny wyśmienicie smakują, mają dobroczynny wpływ na nasz organizm.

Czytaj dalej

Rzeżucha, ach to Ty!

Rzeżucha jest rośliną, którą znamy z domowego parapetu i całkiem słusznie kojarzymy ją z Wielkanocą, ale to tylko część prawdy. Wielkanoc to nic innego jak chrześcijański sposób witania się z wiosną, ale - alleluja! -...

Czytaj dalej

Masło czy margaryna: co jest zdrowsze?

Nasz głód zdrowia spowodował powstanie bardzo ciężkiej choroby. To chęć zdrowia przytłacza i jest jak ciężka choroba, w której odmętach pogrąża się człowiek nie wiedząc już, co lepsze: masło, czy margaryna, mleko czy brak mleka,...

Czytaj dalej