Dlaczego warto poparzyć się pokrzywą?

,
Dlaczego warto poparzyć się pokrzywą?
fot. Kamil Porembiński / CC-BY-SA 2.0

Pokrzywę zalicza się do chwastów i jako taką tępi z ogrodu. A jednak pokrzywa w żaden sposób nie jest bytem jałowym. Przeciwnie, swoją pożyteczność może wyrazić z całym ciężarem sensu tego wyrazu: pożyteczność oznacza, że pożywia ona swoją obecnością to, co wokół niej. Chodzi tutaj o inne zioła, które dzięki sąsiadowaniu z tą rośliną wytwarzają o 20% więcej olejków eterycznych, ale także o człowieka, który pokrzywą może się nie tyle poparzyć, co oczyścić swą krew.

Pokrzywa wydaje się dość szczególną rośliną. Gdyby połączyć fakt, że występuje ona tak pospolicie, z tym, że jest bardzo silnym lekiem odżywiającym naszą krew – a jednocześnie tak bardzo utajonym, bo przez nas ignorowanym - wyjdzie nam jasny komunikat od Matki Natury: poparzcie się, a będzie wam dane. Co jednak będzie nam dane? Pokrzywa jest gorzka w smaku i uparta w istnieniu. Mówi się, że dawno by została wytępiona, gdyby nie piekące właściwości, które chronią jej łodygi przed lekkomyślnym traktowaniem. Pewne jest więc, że żeby ją zerwać trzeba chcieć się poparzyć. Dane nam wówczas będzie oczyszczenie krwi i bardziej przytomna obecność.

Wiedział coś o tym Milarepa, który spożywał tyle pokrzywy, że jego skóra przybrała właśnie zielony kolor. Ten wielki Mistrz tybetański szedł za pokrzywą, jak pies za kością, tak jak robiła to większość ówczesnych adeptów duchowego rozkwitania, którzy czcili pokrzywę za jej przebudzające właściwości. Oczyszczanie i wzmacnianie krwi czyniło bowiem bardziej przytomnym, umysłowo chwytliwym, trzeźwym w byciu. Zawarte w liściach pokrzywy żelazo usprawniało wolę, którą czyniło żelazną. Regularne przyjmowany wywar ze świeżej pokrzywy ściąga nas w żywą przytomność. Możemy więc ułożyć równanie pewnej pożyteczności: pokrzywa = poparzenie = pożywienie krwi = uprzytomnienie. Struta krew powoduje, że wypadamy z obecności, zaczynamy działać na mechanicznej zasadzie nawyków, stajemy się bezkrwistymi widmami. Szczególnie po zimie, kiedy brak dostępu do świeżych owoców i warzyw trochę nas osłabia. Natura poprzez Pokrzywę przywraca nas krwistemu życiu.

Obok żelaza pokrzywa zawiera takie składniki, jak: wapń, fosfor, magnez, mangan, krzem, witaminy: B2, C, K, E, karotenoidy, flawonoidy, kwasy organiczne i tłuszczowe, chlorofil, serotoninę, histaminę, garbniki, olejek eteryczny, acetylocholinę. Przez wieki baza tych składników była wykorzystywana jako: ochrona przed demonami i urokami (naparem z pokrzywy nakrapiano ubrania, które broniły przed czortami), ochrona przed burzą, środek tamujący krew oraz wzmagający popęd płciowy, środek do biczowania, kompresy na reumatyzm. Napary z pokrzywy niwelowały także flegmę powstałą po okresie zimowym.

Pokrzywa ułatwia wydalanie z organizmu różnych szkodliwych produktów przemiany materii, ale także ułatwia procesy tej przemiany. Pokrzywa pozwala również na zwiększenie poziomu hemoglobiny we krwi oraz liczby czerwonych krwinek. Odwary z pokrzywy mają właściwości przeciwkrwotoczne, zapobiegają drobnym krwawieniom z naczyń włosowatych w przewodzie pokarmowym. Ta cenna roślina wzmacnia wytwarzanie soku żołądkowego, ma działanie żółciopędne, pozwala lepiej przyswoić pokarmy, a także obniża poziom cukru we krwi. Napary z pokrzywy stosuje się pomocniczo w przypadku cukrzycy, nieżytach żołądka, nieżytu śluzowo-błoniastego jelit, bólach głowy, chorobach płuc, trądziku oraz ogólnego osłabienia. Warto brać ją również w sytuacji krwawych wymiotów, krwinkomoczu, krwawienia macicznego oraz krwawienia z nosa. Nie wiadomo dokładnie jakie, ale pokrzywa zawiera również związki zwiększające odporność organizmu na różnego rodzaju infekcje, w tym także infekcje onkogenne, a więc rakotwórcze.

Pokrzywa jest także jednym z niewielu ziół, które wpływa na czynności wydzielnicze trzustki. Ale wspomaga również wzrost włosów, dlatego celem ich naprawy stosuje się wewnętrznie herbaty z pokrzywy lub zewnętrzne okłady na włosy wykonane właśnie na bazie tej rośliny.

Trudno jednak wymienić wszystkie właściwości pokrzywy. Posiadając pewne szczególne dolegliwości, możemy pić przynajmniej dwa litry herbaty z pokrzywy dziennie, aby zobaczyć, że dolegliwości te ustępują dobremu samopoczuciu. Ogień pokrzywy pod postacią herbaty trawi to, co chore i wzmacnia to, co zdrowe. Ale pokrzywa może także stanowić przykładowo nakrycie dla ziemniaków i warzyw, które schowane w piwnicy dłużej zachowują swoją świeżość. Nie mniej ciekawe jest używanie jej do kompostu. Rudolf Steiner, twórca rolnictwa biodynamicznego powiada o pokrzywie: „przeszywa kompost niczym żelazo krew (…) czyni ziemię rozumną w rozkwitaniu”. Jak powiedziała słynna zielarka Maria Treben; „nigdy nie może utworzyć się coś złośliwego, jeśli będziemy nie tylko czcili naszą dobrą pokrzywę, ale do tego jeszcze przyjmowali w regularnych odstępach jej cudowną energię w postaci herbaty”.

Zbieranie świeżej pokrzywy kiedy pojawi się wiosną, a potem zagotowywanie jej w garnku będzie więc dobre dla nas. Czasami trzeba się sparzyć, żeby poczuć się lepiej.

0 komentarzy

Ciekawe artykuły