Szukam dobrego masła
no ok, ale jak widzę "masło" tonie spodziewam się zwykle, że jest to pół masło, pół margaryna. strasznie mnie to wkurza. naprawdę utrudniają ludziom życie, trzeba się nauczyć czytać etykiety, poza tym ludzie robią się nieufni co do kupowanych produktów. niedługo może i w tym osełkowym coś zmienią w technologii a na etykiecie nie i będą po tańszych kosztach sprzedawać (tfu tfu). a kerrygolda próbowaliście? moja babcia coś mi wspominała wczoraj
Co do tego mała osełkowego. Kupiłem dzisiaj w biedronce takie masło ("wyprodukowane dla biedronka") koszt to jedyne (jak na masło osełkowe) 4,69zł
Oto jego skład:
Zawartość tłuszczu nie mniej niż 82%
Wartość odżywcza w 100g:
wartość energetyczna 746 kcal (3126kJ)
białko - 1g, węglowodany - 1g, tłuszcz - 82g.
Jedyne co mnie zraziło to dalsza część:
Składniki dodatkowe:
barwnik E160a
Nie znam się na tym ale chyba to nie jest najgorsze mało. Co do smaku to jest naprawdę godne polecenia.
Oto jego skład:
Zawartość tłuszczu nie mniej niż 82%
Wartość odżywcza w 100g:
wartość energetyczna 746 kcal (3126kJ)
białko - 1g, węglowodany - 1g, tłuszcz - 82g.
Jedyne co mnie zraziło to dalsza część:
Składniki dodatkowe:
barwnik E160a
Nie znam się na tym ale chyba to nie jest najgorsze mało. Co do smaku to jest naprawdę godne polecenia.
lady221 napisał:
kosztuje ok 2,50 i jest w przeciwieństwie do innych maseł białe
kosztuje ok 2,50 i jest w przeciwieństwie do innych maseł białe
I tu bym się sprzeczał. Jadłem to masło - i nie powiedziałbym, że to można nazwać masłem. Cena sugeruje jakiej jest jakości, a jego kolor ... Gwarantuje, że tak samo mogłoby być zielone czy niebieski (zależy jaki barwnik dodać).
maseł w lidlu jest sporo.to o którym piszę ma pyszny maślany smak.przy następnym zakupie sprawdzę dokładnie nazwę i producenta. a cena wcale nie jest wskaźnikiem smaku. w lidlu jest wiele dobrych i tanich produktów sprowadzanym z niemiec. Dlaczego ? w Polsce aby było tanio dodaje się barwników i wiele tzw. ulepszaczy.jestem wybredna jeśli chodzi o masło.dla mnie to smak podobny do masła osełkowego .polecam
Polecam artykuł, jest tam troche na temat masła :x
http://wyborcza.pl/1,75480,6279638,Bambus_w_szynce.html
http://wyborcza.pl/1,75480,6279638,Bambus_w_szynce.html
Gość
bez rejestracji
Gość
bez rejestracji
Gość
bez rejestracji
Gość
bez rejestracji
Faktycznie masło, żeby nazywać się masłem musi mieć minimum 82% tłuszczu, lecz jest jeszcze jeden wymóg, musi to być tylko i wyłącznie tłuszcz mleczny, a nie mieszanka tłuszczy. Wielu producentów nabija klientów w butelkę pisząc "zawartość tłuszczu min. 82%", jednak jest mieszanka tłuszczu mlecznego z roślinym. Prawdziwe masło ma kolor zblizony do białego a nie jak to się przyjeło - żółty. Byłem kiedyś na wycieczce w zakładzie w Gostyniu, masło przez nich produkowane ma dłuuugą tradycje i zawsze było 100% masłem. Mało firm w Polsce produkuje takie masło - ja polecam właśnie z Gostynia, i nie jest wcale takie drogie, to jest kostka 250g a nie 200g. No i co najważniejsze nie konserwują solą jak to jest w innych masłach aby termin był długi.
Gość
bez rejestracji
Gość
bez rejestracji
ikselll napisał:
Jedyne co mnie zraziło to dalsza część:
Składniki dodatkowe:
barwnik E160a
Jedyne co mnie zraziło to dalsza część:
Składniki dodatkowe:
barwnik E160a
Zamiast sie zrazac - uzyj googli lub innej wyszukiwarki. Powie ci, ze ten podejrzany barwnik to karoten, wiesz, takie cos, co nadaje pomaranczowa barwe marchewce...
Rzeczywiscie, forum dyletantow:(
Co do masla - najszybszy test: jak wyjete z lodowki jest miekkie to znaczy, ze zmiksowane z olejem (w wersji optymistycznej) lub margaryna (czyli utwardzonymi tluszczami trans - dlaczego niezdrowe tez radze zapytac wyszukiwarki internetowej). Jesli zimne maslo jest twarde to mozna zalozyc, ze raczej niefalszowane, ale polecam lekture etykiet:)
Gość
bez rejestracji
guzik napisał:
no ok, ale jak widzę "masło" tonie spodziewam się zwykle, że jest to pół masło, pół margaryna. strasznie mnie to wkurza. naprawdę utrudniają ludziom życie, trzeba się nauczyć czytać etykiety, poza tym ludzie robią się nieufni co do kupowanych produktów. niedługo może i w tym osełkowym coś zmienią w technologii a na etykiecie nie i będą po tańszych kosztach sprzedawać (tfu tfu). a kerrygolda próbowaliście? moja babcia coś mi wspominała wczoraj
no ok, ale jak widzę "masło" tonie spodziewam się zwykle, że jest to pół masło, pół margaryna. strasznie mnie to wkurza. naprawdę utrudniają ludziom życie, trzeba się nauczyć czytać etykiety, poza tym ludzie robią się nieufni co do kupowanych produktów. niedługo może i w tym osełkowym coś zmienią w technologii a na etykiecie nie i będą po tańszych kosztach sprzedawać (tfu tfu). a kerrygolda próbowaliście? moja babcia coś mi wspominała wczoraj
Kerrygold to irlandzkie, konserwowane sola, nie polecam, wysoka cena w stosunku do jakosci.

